Co to jest Direct Listing? Różnica między IPO i direct listing.

Listopad 17, 2021 15:02 Europe/Warsaw

Ostatnio firmy takie jak Wise, Roblox i Coinbase zdecydowały się na wejście na giełdę poprzez "Direct Listing" zamiast bardziej tradycyjnego Initial Public Offering (IPO). Ale co to właściwie jest i jaka jest różnica między IPO i direct listing? W tym artykule odpowiemy na te i wiele więcej pytań!

Co to jest IPO? 

Zanim zajmiemy się omówieniem kwestii "czym jest Direct Listing?", warto przypomnieć sobie, czym jest IPO. 

W celu przeprowadzenia IPO spółka tworzy nowe akcje, które oferuje na rynku publicznym w celu pozyskania kapitału. Te nowe akcje są gwarantowane przez bank inwestycyjny, który nagłaśnia IPO, pomaga w sprzedaży akcji inwestorom instytucjonalnym, decyduje o początkowej cenie akcji i pomaga w poruszaniu się po różnych wymogach regulacyjnych. 

Oczywiście subemitent nie świadczy tej usługi z dobroci serca i pobiera opłatę, która może wynosić od 3% do 7% całkowitej kwoty pozyskanej z IPO. To nie jest mała kwota, a w przypadku dużych IPO bank inwestycyjny może zarobić dziesiątki, a nawet setki milionów. 

Co to jest Direct Listing? 

Czym więc jest listing bezpośredni? W przeciwieństwie do IPO - w przypadku direct listingu, czyli  direct public offering (DPO), nie tworzy się nowych akcji. Zamiast tego, istniejące akcje spółki są notowane na giełdzie, a dotychczasowi akcjonariusze mogą rozpocząć ich sprzedaż bezpośrednio na rynku, zainteresowanym inwestorom. 

W przypadku DPO, spółka wchodząca na giełdę nie musi zatrudniać subemitentów, ale zamiast tego korzysta z usług doradców finansowych, którzy pomagają w procesie notowań. 

Bezpłatne webinaria handlowe z Admirals

Chcesz dowiedzieć się więcej o tradingu i inwestowaniu? Zapisz się na webinarium tradingowe? Podczas tych sesji na żywo, które odbywają się codziennie w języku angielskim, od poniedziałku do piątku, doświadczeni traderzy poruszają szereg różnych tematów inwestycyjnych. A co najlepsze - są one całkowicie bezpłatne! Kliknij poniższy baner, aby zobaczyć harmonogram zbliżających się szkoleń: 

Direct Listing a IPO 

Powinniśmy już znać podstawowe pojęcia dotyczące IPO i Direct Listingu. Obie ścieżki prowadzą na rynek publiczny, ale różnią się znacznie sposobem, w jaki się tam dostają. 

Przyjrzyjmy się niektórym kluczowym różnicom między DPO a IPO i sprawdźmy, dlaczego spółka powinna wybrać konkretny sposób. 

Pozyskiwanie kapitału 

Jedną z głównych, jeśli nie najważniejszą, różnic między direct listingiem a IPO jest to, że w ramach IPO spółka tworzy nowe akcje aby następnie dokonać publicznej ich sprzedaży. Odbywa się to w celu pozyskania kapitału, który może być następnie wykorzystany do sfinansowania konkretnego nowego projektu lub po prostu w celu wsparcia rozwoju firmy. Te nowe akcje wywołują efekt domina w postaci rozwodnienia istniejących akcji, innymi słowy, obniżają ich wartość. 

Z drugiej strony, w przypadku listingu bezpośredniego nie tworzy się nowych akcji, ponieważ dana spółka nie musi pozyskiwać kapitału. Zamiast tego, po wejściu spółki na giełdę, istniejące akcje są sprzedawane. Ale jeżeli nie pozyskuje się kapitału, to po co w ogóle wchodzić na giełdę? 

Wejście na giełdę przynosi spółce więcej korzyści niż tylko pozyskanie kapitału. Po pierwsze, zapewnia istniejącym akcjonariuszom większą płynność, umożliwiając im sprzedaż akcji na rynku publicznym. Ponadto, wejście na giełdę zwiększa świadomość społeczną na temat firmy i jej produktu, co może prowadzić do zwiększenia udziału w rynku. Z wejściem na giełdę wiąże się również pewien poziom prestiżu. 

Koszty 

Po zapoznaniu się z naszymi podstawowymi definicjami direct listing i IPO, pierwszą rzeczą, która nasuwa się większości jest to, że bezpośrednie wejście na giełdę wiąże się z dużo mniejszymi opłatami, bez kosztów subemitentów

Wejście na giełdę poprzez IPO jest tradycyjnym sposobem notowania spółki na giełdzie i upublicznienia jej. Wydaje się jednak, że ostatnio coraz więcej firm zaczyna kwestionować ten status quo. Dlaczego firma miałaby rozwadniać swoje akcje i tracić dziesiątki lub setki milionów na opłaty dla subemitentów, jeśli nie potrzebuje pozyskać dodatkowego kapitału? 

Cena początkowa akcji 

W ramach procesu IPO, subemitent wycenia spółkę i ustala cenę początkową, po której akcje zostaną sprzedane inwestorom instytucjonalnym. 

W tym procesie, subemitenci są często oskarżani o systematyczne zaniżanie ceny akcji. Mają dwie motywacje, by to robić. Po pierwsze, aby ich klienci, czyli inwestorzy instytucjonalni, mogli skorzystać z "popytu" na akcje podczas pierwszej sesji giełdowej - o czym często czytamy w artykułach o IPO. Po drugie, im tańsze są akcje, tym mniejsze jest ryzyko, że Banki będą zmuszane do zakupu niesprzedanych akcji, do czego zobowiązuje ich rola subemitenta. 

Z kolei w przypadku DPO, początkowa cena akcji zależy wyłącznie od popytu i podaży na rynku. Ponieważ nie są tworzone nowe akcje, podaż zależy wyłącznie od tego, czy obecni akcjonariusze chcą sprzedać swoje udziały - jeżeli żaden z nich tego nie zrobi, nie dojdzie do żadnej transakcji. Prowadzi to zazwyczaj do większej zmienności we wczesnych sesjach handlowych. 

Okres Lock-Up 

Zazwyczaj, gdy spółka wchodzi na giełdę poprzez IPO, po pierwszym notowaniu następuje okres blokady IPO. W tym okresie, który zazwyczaj trwa od 90 do 180 dni, obecni akcjonariusze nie mogą sprzedawać swoich akcji na rynku. 

Okres lock-up zapobiega nadmiernej podaży na rynku, co mogłoby doprowadzić do spadku ceny akcji. Co więcej, okres blokady daje również potencjalnym inwestorom pewność, że spółka jest pewna siebie i nie wchodzi na giełdę tylko po to, aby akcjonariusze mogli spieniężyć swoje udziały. 

Z drugiej strony, ze względu na fakt, że nie są emitowane żadne nowe akcje, a jedyne akcje, które są sprzedawane, są sprzedawane przez dotychczasowych akcjonariuszy, w przypadku direct listingu nie ma okresu lock-up. 

Co jest lepsze: DPO czy IPO? 

Oczywistą korzyścią dla firmy z wejścia na giełdę na drodze listingu bezpośredniego jest zmniejszenie kosztów związanych z tym procesem. Firmy mogą nie tylko zaoszczędzić miliony na opłatach dla subemitentów, ale także zminimalizować ryzyko pozostawienia dodatkowych pieniędzy na stole z powodu "wyskoku" ceny ich akcji na pierwszej sesji giełdowej. 

Jednak przy tak obniżonych kosztach, spółki tracą niektóre z korzyści płynących z IPO. Przede wszystkim brakuje im możliwości pozyskania kapitału na reinwestycję w działalność, chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, aby firma pozyskała pieniądze poprzez emisję nowych akcji w późniejszym terminie, gdy spółka jest już notowana na giełdzie. 

Ponadto, mimo że banki inwestycyjne pobierają wysokie opłaty, zapewniają spółce wiele wsparcia w trakcie procesu IPO. Szczególnie cenne są roadshows dla inwestorów, które są wykorzystywane przez subemitentów w celu wzbudzenia zainteresowania inwestorów i oczekiwania opinii publicznej na zbliżające się IPO. 

W związku z tym, mimo że notowanie bezpośrednie przynosi korzyści finansowe, nie będzie ono odpowiednie dla każdej spółki. Firma rozważająca wejście na giełdę musi być dobrze finansowana i pewna, że zainteresowanie potencjalnych inwestorów jej działalnością jest już wystarczające. Na przykład firmy, które ostatnio weszły na giełdę przy wykorzystaniu procesu direct listing - takie jak Slack i Spotify - miały już silne i rozpoznawalne marki jako firmy prywatne. 

Uwagi końcowe 

Podsumowując, zarówno listing bezpośredni, jak i IPO mają swoje wady i zalety. To, który proces jest "lepszy", zależy w dużej mierze od profilu danej firmy i tego, co chce ona osiągnąć dzięki wejściu na giełdę. 

Biorąc pod uwagę, że ostatnio kilka dużych firm weszło na giełdę poprzez model bezpośredni, nie zdziw się, jeśli w przyszłości więcej firm pójdzie w ich ślady. 

Dlaczego warto inwestować z Admirals? 

Konto Invest.MT5 od Admirals pozwala inwestorom na zakup ponad 4.300 akcji i ponad 300 funduszy ETF z 15 największych giełd na świecie. Posiadacze tego rachunku korzystają również z: 

  • Regularnej analizy fundamentalnej i technicznej, a także dostępu do szerokiej gamy artykułów edukacyjnych bez dodatkowych kosztów! 
  • Możliwości otwarcia rachunku z minimalnym depozytem w wysokości zaledwie 1 EUR. 
  • Niskich prowizji i braku opłat za prowadzenie rachunku. 
  • Bezpłatnego dostępu do najlepszej na świecie platformy transakcyjnej MetaTrader 5
  • Ekskluzywnego dostępu do naszego portalu Analiz Premium, gdzie znajdziesz najnowsze wiadomości rynkowe, nastroje i spostrzeżenia techniczne. 

Aby otworzyć konto już dziś, kliknij poniższy baner: 

O Admirals 

Admirals to wielokrotnie nagradzany, regulowany globalnie broker Forex i CFD, który ma w swojej ofercie ponad 8000 instrumentów finansowych oraz najpopularniejsze na świecie platformy handlowe: MetaTrader 4 i MetaTrader 5. Rozpocznij handel już dziś!

Powyższy materiał nie zawiera porad inwestycyjnych, rekomendacji, ani sugestii co do inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe i nie powinien być traktowany w taki sposób. Weź pod uwagę, że analiza dotycząca handlu nie jest miarodajnym wskaźnikiem ponieważ okoliczności handlowe mogą zmienić się wraz z upływem czasu. Przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej zasięgnij porady niezależnego doradcy finansowego, aby mieć pełną świadomość podejmowanego ryzyka.

Roberto Rivero
Roberto Rivero Autor tekstów o tematyce finansowej, Admirals, Londyn

Roberto spędził 11 lat zajmując się projektowaniem systemów tradingowych i decyzyjnych dla traderów i menadżerów funduszy. Posiada także 13 letnie doświadcznie w S&P, gdzie pracował z profesjonalnymi inwestorami.