Używamy cookies, aby jak najlepiej dostosować witrynę do Twoich potrzeb. Kontynuowanie przeglądania tej strony, oznacza zgodę na używanie plików cookies. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności.
Więcej Akceptuję
81% inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu CFD z tym dostawcą. Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 81% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy. expand_more

Skuteczność analizy technicznej

Styczeń 16, 2017 09:36 UTC

Admiral Markets

Analiza techniczna jest obecnie najbardziej popularną metodą wykorzystywaną do handlu na rynkach finansowych. Analiza techniczna opiera się na trzech filarach, wszystko jest w cenach, rynek ma tendencję do podążania z trendem, historia się powtarza. Właśnie ta ostatnia zasada jest kluczowa, jeśli chodzi wykorzystanie analizy technicznej. Inwestorzy na podstawie przeszłych zachowań ceny prognozują, co może wydarzyć się w przyszłości. Analiza techniczna uważana jest również za prostszą metodę analizy zachować cen instrumentów finansowych, od jej głównego konkurenta, czyli analizy fundamentalnej. Wystarczy spojrzeć, jak cena zachowywała się w przeszłości, żeby móc przewidzieć przyszłe zachowanie. Z kolei w przypadku analizy fundamentalnej należy wykonać szereg badań, aby określić, czy instrument jest niedowartościowany, czy wręcz przeciwnie przewartościowany. Badamy ogólną sytuację gospodarczą, daną branżę, kondycję spółki, wykorzystujemy wreszcie różne metody do wyceny spółek, przykładowo metoda porównawcza.

Czy rzeczywiście analiza techniczna jest tak prosta? Niestety nie, gdyż w przeciwnym razie każdy posługiwałby się analizą techniczną. W analizie technicznej mamy do czynienia z setkami wskaźników, począwszy od średnich kroczących, poprzez oscylatory, a skończywszy na bardziej rozbudowanych, takich jak chociażby Ichimoku. Mnogość tych instrumentów oraz możliwość ich zastosowania w bardzo krótki, krótkim, średnim oraz długim okresie powoduje, że analiza techniczna potrafi być bardzo zawodna. Często też bywa tak, że osoby szukające cudownej metody na zarabianie pieniędzy bezustannie zmieniają metody analizy technicznej. Raz grają na podstawie teorii fal Elliotta na wykresie dzienny, następnie przerzucają się na wykres minutowy i korzystają z oscylatorów. Później wracają do pierwotnych metod i tak w koło. Żadnej z metod tak naprawdę nie poznają dobrze. Handel na rynkach finansowych to bardzo wymagające zajęcie i na pewno analiza techniczna nie jest prostym rozwiązaniem, które pozwala w łatwy sposób i bez odpowiedniej wiedzy, odpowiednia wiedza to miesiące, a często lata spędzone na rynku, zarabiać inwestując na rynkach finansowych.

Krytycy analizy technicznej

Krytycy analizy technicznej podkreślają, że analiza techniczna nie jest nauką. Jest jedynie zbiorem pewnych zasada, w które wszyscy wierzą, dlatego analiza techniczna czasami się sprawdza. Jest w tym wiele prawdy. Analiza techniczna nie ma jednego określonego schematu, za pomocą którego powinniśmy działać. Analiza techniczna to zbiór pewnych prawidłowości z wieloma wyjątkami. Każdy trader może inaczej interpretować pewne sytuacje i w inny sposób używać wielu wskaźników. Jednak czy tylko analiza techniczna nie jest ścisłą nauką? Ekonomia również nie jest, a jedynie pewnym zbiorem prawidłowości, które często jednak się nie sprawdzają. Chociażby ostatni przykład, kiedy banki centralne drukują pieniądze na potęgę zwiększając bazę monetarną, a wciąż mamy w wielu krajach rozwiniętych bardzo niską inflację.

Krytycy twierdzą, że wykres jest tylko wizualizacją tego, co się już się wydarzyło i nic nie ma wspólnego z przyszłością. A czy inwestorzy fundamentalni nie opierają się na przeszłości? Akcje spółki XYZ są przewartościowane, sytuacja spółki nie odpowiada jej wycenie giełdowej, panuje huraoptymizm na rynku, bądź nawet mamy do czynienia z bańką spekulacyjną, więc należy pozbywać się akcji tej spółki, bądź grać na krótko. Czy taki inwestor nie opiera się na tym, co się wydarzyło?

Szkolenia Admiral Markets

Kolejnym argumentem mającym przemawiać przeciw analizie technicznej jest fakt, że jak byłaby tak skuteczna, to zostałyby stworzone programy do handlu automatycznego, które zarabiałyby krocie, a o takich nikt nie słyszał. Stworzenie programu nie jest prostą sprawą. Przede wszystkim trzeba się znać na programowaniu, przykładowo w języku MQL, ponadto trzeba mieć pojęcie o handlu na rynkach finansowych. Z tych powodów rzeczywiście mało się słyszy o spekulantach, którzy w dłuższym terminie zarabiają na handlu automatycznym. Jednak przykładów nie brakuje. Jednym z najsłynniejszych graczy, którzy oparli swój handel o programy automatyczne był Ed Seykota. W latach 1972 - 1988 kwotę 5 tys. dolarów zamienił w 15 mln dolarów, osiągając niebywałą stopę zwrotu. Ed Seykota opierał swój trading praktycznie w 100% na analizie technicznej, zupełnie pomijając czynniki fundamentalne.

Kolejną dyskusyjną kwestią, jaką podnoszą przeciwnicy analizy technicznej jest używanie przez inwestorów instytucjonalnych czynników fundamentalnych do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Z pewnością część portfela wspomnianych instytucji opiera się na fundamentach rynku. Jednak wiele instytucji używa programów do handlu automatycznego, które zazwyczaj polegają na wychwytywaniu zmian w arkuszu zleceń, tzw. level II oraz analizie technicznej. Często instytucje te, przykładowo fundusze hedgingowe, wykonują tysiące transakcji, co jest określane mianem High Frequency Trading.

Z pewnością analiza techniczna nie jest cudownym narzędziem, które pozwoli zarabiać na każdym instrumencie oraz na każdym rynku, zapominając o Bożym świecie. Wiele wskaźników będzie cechować się mniejszą przydatnością. Z pewnością analiza techniczna będzie miała większe zastosowanie w grze krótkoterminowej, w której nie liczą się fundamenty, tylko chwilowy ruch ceny. Trudno sobie wyobrazić gracza krótkoterminowego, który zajmuje transakcje w obrębie jednej sesji, że będzie analizował ostatnie sprawozdania finansowe spółki. Zanim by skończył analizę transakcja już dawno byłaby nieaktualna. W dłuższym terminie zasadne jest stosowanie analizy fundamentalnej, gdyż inwestując długoterminowo powinniśmy określić rzeczywistą wartość danego instrumentu. Jeżeli dany instrument okażę się niedowartościowany możemy rozważyć zainwestowanie w dany papier wartościowy, przykładowo akcje. Możemy również połączyć analizę fundamentalną z techniczną, co powinno wskazać precyzyjniej moment wejścia w rynek.

Metoda badawcza skuteczności analizy technicznej

Skuteczności analizy technicznej możemy zbadać za pomocą narzędzi statystycznych. Można spotkać wiele prac dostępnych w Sieci, które dotyczą tej tematyki. Badanie te miały na celu sprawdzić, czy rynek jest efektywny. Warto tutaj wspomnieć o tej tezie. Rynek efektywny cechuje się idealnym dostępem do informacji wszystkich uczestników, nieograniczoną ilością osób, które mogą znaleźć się na tym rynku, bezpłatną informacją, każdy z uczestników ma taki sam pogląd w kwestii przyszłego ruchu i błyskawicznie reaguje na pojawiające się informacje. Rynek efektywny podzielić można na trzy grupy: słaby rynek efektywny, półsilny rynek efektywny oraz silny rynek efektywny. W słabym efektywnym rynku zastosowanie analizy technicznej jest bezcelowe, gdyż stosowanie jej nie przyniosłoby ponadprzeciętnych zysków. W półsilnym rynku efektywnym zastosowanie analizy technicznej oraz fundamentalnej nie ma zastosowania. Na silnym rynku efektywnym nawet inside trading nie przyniósłby ponad przeciętnych zysków.